• Wpisów:14
  • Średnio co: 117 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:08
  • Licznik odwiedzin:2 699 / 1769 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejny dzień w szkole. Wczoraj nie miałam jak napisać notki, gdyż moje ręce zwariowały (drętwiały, siwiały, zieleniały żyły, miałam uczucie jakby coś od środka rozciągało naczynia krwionośne). Powiem Wam, że dziwne uczucie. Przyjebałam wczoraj i usnęłam jak dziecko. Jumart, jesteś dla mnie kimś wyjątkowym, nie mogę sobie wyobrazić, że mogłoby Cię nie być w moim życiu. Mam zrobić pracę na temat - "Moralna ocena inżynierii genetycznej."- to się Święta zdziwi jaki wykład wyprawię.
 

 
I znowu Mordor. Nie żyje znany lekarz D.S. Bardzo mi Pana szkoda, był Pan znakomitym, zabawnym, inteligentnym i towarzyskim człowiekiem. Nie wiem jak wyrazić mój żal, więc robię to tu. Aż same łzy się do oczu pchają. Jestem zdecydowanie zbyt wrażliwa na takie rzeczy. Będę o Tobie Doktorze pamiętała.
Zaczynam ostre treningi znowu.
 

 
On nie wie, że ja o tym wiem. Zrobię tak, że to on jeszcze wyjdzie na idiotę. Myślę cały czas o niejedzeniu, sprawia mi to radość. Lubię czuć ten ucisk w żołądku i takie śmieszne ssanie. W wakacje piłam po praiwe 3 litry dziennie i wypłukałam sobie sód z organizmu. Nie wiem czemu, ale myśl o tym, że coś dziwnego dzieje się w moim organizmie daje mi satysfakcję.
Mam 2 zamówienia na portrety na ferie. Nie mogę się jakoś do tego zabrać. Dzisiaj próba na kolejną studniówkę, a ja dalej chora.
 

 
Kolejna fajka, kolejna i jeszcze jedna. Nie mogę opanować swojego gniewu przez jakiegoś jebanego skurwiela. Dacie wiarę, że chuj rozpowiedział po Mordorze, że ze mną piszę i założył się, że mnie przeleci?! Tracę wiarę w ludzi i w swoją wartość. Czy ja jestem taką kurwą, którą można na każde żądanie przeruchać? NIE! Zabolało mnie to.
Zaliczyłam dzisiaj dwa razy glebę idąc do szkoły. Boli mnie lewy bark, ale przeżyję.
Piękne, chce być znowu taka.
 

 
Po studniówce jeszcze bardziej chora. Boli mnie głowa, mam katar, kaszel i ledwo co mówię. Jumart stwierdził, że w lato wyglądałam źle, niby byłam za chuda. Ciekawa jestem, czy wypali nam spotkanie, jedyną przeszkodą są rodzice.
Wiesz, boję się tego...
 

 
Dzisiaj też w domu Mamy Muminka, leżę cały dzień. Oglądam jakieś pierdoły w tv i piję wodę mineralną. Mogę już jeść c:
Wiecie co mnie wkurwia? To, że osoby, na których tak mi zależy mieszkają kilkaset km ode mnie. Chciałabym kiedyś go poznać...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zjadłam obiad i go zwróciłam, czuję się okropnie. Brzuch mi już wciągnęło i zaczynają mi spodnie spadać. Jabłko jednak się przyjęło, więc zjadłam tylko je przez cały dzień. Wylądowałam pod kroplówką w domu, Mama Muminka mi ją podłączyła. Byłam na próbie poloneza, ledwo co ruszałam nogami, ale nie mogę Alex'a zawieść. Już w sobotę pierwsza studniówka, a za tydzień w piątek druga z Szymim Dżimim. Zaraz jebnę się na łóżko, bo padam na ryj.
Gratuluję Jumart tej 4 z biologii! <3 Jestem z Ciebie dumna!
 

 
Zemdlałam w szkole. Znalazłam się w gabinecie Piguły, otwieram oczy, a to nie Piguła, tylko jakaś nowa pielęgniarka (jest u nas od tygodnia). Miałam ciśnienie 92 na 54, 55 uderzeń na minutę. Rozmawiałam z nową pielęgniarką przez 2 godziny, okazała się być bardzooooo przyjemną i mądrą kobietą. Nawpychała we mnie leków, pokierowała do lekarza, bo to nie jest normalne, co się ze mną dzieje. Może to dlatego, że nie mogę nic przełknąć od niedzieli i od razu wymiotuję. Schudłam już 3 kg i czuję, że na tym nie koniec. Głupio mi o tym mówić, ale w przeszłości miałam problemy z niejedzeniem i ciągłym zbijaniu wagi. Boję się, że to znowu wróci... Jeszcze 7 kg i znowu będę taka jak WTEDY. Wracam właśnie do domu i czuję, że jak wstanę, to zemdleję.
Jumart założył sobie bloga. <3
Poniżej zdjęcie gabinetu w którym się przebudziłam i spędziłam miłe dwie godziny.
  • awatar millhaven: Próbuję jeść, ale po prostu nie mogę. To nie jest zależne ode mnie. Nie chcę do tego znowu wrócić, ale nie da się.
  • awatar Gość: Zapobiegaj nawrotowi. Po co ci więcej problemów?
  • awatar Gość: Nieprzyjemniej gabinet nie wyglada.zresztą jak.w.kazdej szkole. Trzymaj się tam :-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie poszłam. Siedzę właśnie i czekam na bus do domu. Ledwo co siedzę, a co dopiero mówić o nauce. Mam już ochotę wejść do swojego pokoju, trzasnąć drzwiami i pójść spać. Jednak jeszcze godzina do busa, a pada deszcz, jest zimno i panuje nastrój ogólnej rozpierduchy. Jutro chyba pójdę do szkoły, bo muszę oddać referat z historii, ale od razu potem przyjadę do domu. Do tego zapomniałam słuchawek i muszę słuchać pierdolenia babek o tym jakie to mam buty (glany), że pewnie matka mnie porządnie nie skarciła i dlatego "takie coś" wyrosło. Już dawno przestały mnie obchodzić opinie innych na temat mojego wyglądu. JA SIĘ TAK CZUJĘ DOBRZE i nikt nie zabroni mi tego. Poza tym to jest moje życie, które ja spierdolę, a nie oni. To jest takie komiczne.
Czekając na tego busa zdążyłabym kurwa dojść do domu na piechotę (hiperbola), ale mam za mało motywacji i chęci, gdyż jestem leniem.
Zmokły mi włosy, jest mi zimno, mam chęć zapalić, ale nie mam już szlug. Odeszłam z zespołu, a może zostałam wyrzucona? Znaleźli jakąś pop sukę, która miała mnie zastępować w razie moich chorób.
  • awatar OdkurzaczNakrętek: Nie ma co się moherami przejmować... na mnie też czasem dziwnie się patrzą. A co do zespołu, kolesie po prostu nie potrafili docenić dobrego wokalu. Jeszcze będą żałowali tej decyzji, zobaczysz!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Leżę na łóżku w Mordorze i wiem, że jak wstanę, to będzie mi potrzebna miska. Okropnie się czuję. Jumart mówi, że lepiej, żebym pojechała do domu Mamy Muminka, niż żebym zrzygała się na biurko nauczycielki. Coś w tym jest. Zamknę jeszcze oczy na chwilę, a potem zdecyduję czy mam się pakować.
 

 
Siedzę właśnie z Lorettą w galerii i je w KFC jakieś śmieci (ale dobre). Chodzimy w poszukiwaniach czegoś dla niej, ale jak zawsze to co mi się podoba, jej nie - standard. Zawsze miałam inny gust niż wszyscy. Kocham ją za to <3 Pierwszym sklepem był Sinsay, wyszłyśmy i znowu wracamy XD mam 5 z religii na półrocze o.O nie wiem jak to jest możliwe, ale widocznie dla Świętej tak. Średnia 3.7 - mogło być lepiej, choć starałam się jak tylko potrafiłam. Być może dlatego takie wyniki, że chodzę do najlepszego LO w mnie w mieście. Ludzie z klasy ledwo co wyciągają do 3.5. Mama Muminka powiedziałaby "Mill, ale Ty nie jesteś wszyscy, masz zapierdalać jak tylko się da! Jesteś na moim utrzymaniu, ciągniesz ode mnie kasę, więc masz robić to co mówię!".
Same słagerskie ubrania z głupimi napisami typu "Boy.". Czy w tych czasach mężczyzna musi się podpisywać, żeby ludzie mogli odróżnić jego płeć?
  • awatar ♥. wind.rose. ♥: co do tych ubrań dokładnie :P w LO jest znacznie trudniej niż w Gimnazjum co sama zdążyłam już zauważyć ; x
  • awatar millhaven: Facet, to powinien być facet, a nie jakiś wychudzony chłoptaś z grzyweczką na "topie".
  • awatar Katia ♛: świetne pytanie na końcu. ;) wiesz, ja myślę, że takie napisy będą coraz lepszym pomysłem, bo ostatnio sama nie wiem, czy mijam chłopca, czy też dziewczynę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Szkoła oddalona o 500 m to dobra sprawa. Właśnie wychodzę z Mordoru i kieruję się w kierunku liceum. Można powiedzieć, że to mój trzeci dom: 1 dom Mamy Muminka, 2 Mordor, a trzeci moja szkoła. Dobrze się w niej czuję, chociaż często jestem powodem wielu kontrowersji. Nie rozumiem czemu w tym wieku wśród młodzieży panuje taki wyścig szczurów... Przeraża mnie to, ale nie mam na to wpływu, sama świata ani światopoglądu nie zmienię. Nie warto nawet próbować. Właśnie dostaliśmy nowy plan, kurwa o mało nie posikam się ze szczęścia, mam nadzieję, że zmieni się w kwietniu, bo nie wytrzymam tego psychicznie.
Wczoraj znowu kłótnia z rodzicami o jakieś pierdoły, łzy poleciały, sms od Mamy Muminka "nie złość się na mnie". Tak jest zawsze...



"I love you since I knew ya."
  • awatar millhaven: Niestety u mnie jest tak wielki, że czasem jak budzę się rano, to nie mam ochoty iść do tej szkoły, bo wiem, że ujrzę ludzi, którzy nie mają nic wspólnego z życzliwością, lecz jebanym fanatyzmem religii...
  • awatar Katia ♛: wyścig..on jest wszędzie. każdy chce być najlepszy kosztem wszystkiego..pierdolona gra po trupach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak, jutro test kolos z biologii. Przygotowałam sobie burn'a na wspomaganie, gdyż czuję, że tego nie dam rady na "trzeźwy umysł" ogarnąć. Już 23, a ja jestem przy stawonogach. Fajka, łyk energetyka, fajka, łyk energetyka. Układ nerwowy, krwionośny, rozrodczy, oddechowy, pokarmowy, budowa zewnętrzna... Jeden i ten sam schemat w każdym razie. Monotonność przejęła moje życie. W tle leci Kabanos - Buraki. Chciałabym mieć taką pojebaną energię jak oni, lecz mi brak sił na wszystko. Pokłóciłam się z Lorettą o jakieś nieważne pierdoły, a jako, że z nią mieszkam, to poszłam do niej na łóżko, przytuliłam, powiedziałam, że mi przykro i nie chciałam jej urazić. Zaczęłyśmy gadać o odleżynach ( btw. kocham takie tematy ). Chciałabym już mieć ćwiczenia w prosektorium, podobnież pachnie tam pączkami i alkoholem <3 I gunwo prawda, że jebie formaliną, albowiem jest ona rozpuszczona w spirytusie w małych ilościach. Zgnilizna jest do wytrzymania - oczywiście dla ludzi o spokoju stoika. Mama Muminek mówiła mi o tym wszystkim, więc mam dobre informacje.


PS Jumart jesteś najukochańszy na świecie i dobrze, że nie jesteś Bogusią c:
Czas płynie, a ja dalej w dupie.
 

 
Na początek wspomnę o tym, że wszystkie informacje umieszczone na tym blogu będą zgodne z prawdą. Chcę być anonimowa, więc wszelkie nazwy osób, miejsc będą przypadkowe i za zbieżności nie odpowiadam i przepraszam.
A więc tak: żyje w jednym z tysięcy miast, w naszym jakże optymistycznym kraju, gdzie rządzi mamona i chęć wygranej. Uczę się jak każdy w jednym z liceów na profilu biologiczno-chemicznym. Mam wygórowane ambicje, więc chciałabym spróbować swoich sił startując na akademię medyczną. Jest na to jeszcze dużo czasu - obecnie uczęszczam do 2 klasy, także nie ma spiny. Moją biblią jest zbiór książek Bukały, które niegdyś błyszczały bielą kartek, a obecnie stronice są podarte, popisane ołówkami, długopisami, zakreślaczami i posiadają jakże piękne odbicia moich linii papilarnych, które są pozostałością po wkuwaniu protista przy niedzielnym obiedzie. Jestem fanatyczką nauk przyrodniczych, choć fanatyzmu samego w sobie nie popieram, gdyż to on jest powodem większości bólu na tym świecie. Moje poglądy zostały ukształtowane dzięki znakomitemu zespołowi Hunter. Bardzo mądrzy z nich faceci, podziwiam ich. Nie raz pogowałam do "Dwie siekiery", czy "Labirynt fauna". Nie do końca wierzę w jako takiego Boga, jestem deistką z wyboru. Kocham rysować, malować, nie zawsze robię to dla siebie, również dla osób prywatnych lub instytucji. Dlaczego nie mogę żyć normalnie z ludźmi koło mnie? Rodzice, znajomi... Jedynie dogaduję się z kilkoma nielicznymi osobami, w tym z moją przyjaciółką Lorettą. Znamy się 13 lat i kocham ją z całego serca. Jumart to druga osoba na której mi zależy. Poznaliśmy się na pewnej grze/chacie internatowym jakiś rok temu, od razu znaleźliśmy wspólny język. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Wiele razy powstrzymywał mnie od głupich rzeczy, których bym potem żałowała. Dziękuję, że jesteś c:




"krew właśnie zczesywałam z włosów, gdy wpadła grupa komandosów, tralalala tralalala..."
  • awatar millhaven: Dziękuje c: nie myślałam, że ktoś to przeczyta.
  • awatar Katia ♛: ciekawie piszesz. ;) ja również chodzę do 2klasy liceum i mam nadzieję, że ten stan szybko minie i przerodzi się w studia. ale nie medyczne. chociaż byłam na biol-chemie, ale jak doszło, co do czego to zrozumiałam, że nie będę robiła czegoś, co tak naprawdę do mnie nie pasuje. chcę pomagać innym, ale nie w taki sposób. ;) powodzenia w prowadzeniu bloga :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›